+48 600 021 399
StartBlog › Przy jakim wietrze nie wolno podnosić szkła

Przy jakim wietrze nie wolno podnosić szkła

Wiatr to jedyny czynnik, który potrafi odwołać zaplanowany dzień pracy niezależnie od tego, jak dobrze wszystko przygotowano. Przy szkle jest groźniejszy niż przy jakimkolwiek innym ładunku i warto rozumieć dlaczego, zanim ustali się termin montażu.

Tafla szkła to żagiel

Zwykły ładunek o masie 200 kg, na przykład paleta kostki, ma małą powierzchnię boczną i wiatr praktycznie na niego nie działa. Tafla szkła o tej samej masie ma powierzchnię kilku metrów kwadratowych ustawioną prostopadle do kierunku wiatru.

Siła parcia wiatru rośnie z kwadratem prędkości. Podwojenie prędkości wiatru oznacza czterokrotnie większą siłę działającą na taflę. Dlatego różnica między wiatrem, przy którym da się pracować, a takim, przy którym nie wolno, bywa zaskakująco mała.

Efektem jest ruch wahadłowy ładunku, którego operator nie opanuje samą dźwignią. Przy tafli wiszącej obok gotowej fasady albo nad ludźmi to nie jest kwestia komfortu pracy, tylko bezpieczeństwa.

Skąd bierze się dopuszczalna wartość

Nie ma jednej uniwersalnej liczby i to jest najważniejsza rzecz w tym temacie. Dopuszczalna prędkość wiatru jest określona w dokumentacji techniczno-ruchowej konkretnej maszyny i to ona jest wiążąca.

W materiałach branżowych spotyka się różne wartości i wynika to z tego, że dotyczą różnych urządzeń i różnych sytuacji. Producenci podają własne limity, a przy ładunkach o dużej powierzchni bocznej granica bywa niższa niż przy zwykłym ładunku o tej samej masie, właśnie ze względu na parcie wiatru.

Dlatego uczciwa odpowiedź brzmi: sprawdzamy DTR maszyny, którą przywozimy, i to jest nasza granica. Ocena „na oko” nie jest metodą.

Czego prognoza nie powie

Prognoza podaje prędkość średnią i w porywach, ale dla podnoszenia liczy się sytuacja w konkretnym punkcie i na konkretnej wysokości. Trzy rzeczy zmieniają obraz.

Wysokość. Na poziomie gruntu wieje słabiej niż na wysokości trzeciej kondygnacji. Ładunek podnoszony wzdłuż elewacji wchodzi w coraz silniejszy strumień.

Efekt tunelu. Między budynkami, w przejazdach bramnych i wzdłuż ulic ustawionych zgodnie z kierunkiem wiatru prędkość lokalnie rośnie. Dlatego w zabudowie śródmiejskiej bywa gorzej niż na otwartym terenie przy tej samej prognozie.

Porywy. Praca przy średniej mieszczącej się w granicy, ale z porywami znacznie ją przekraczającymi, jest niebezpieczniejsza niż praca przy stałym wietrze, bo ładunek zostaje wprawiony w ruch nagle.

Pomorze i pas nadmorski

Przy zleceniach nad Zatoką Pucką, w Pucku, Władysławowie i na całym pasie nadmorskim traktujemy ten temat poważniej niż w głębi lądu. Warunki potrafią się zmienić w ciągu godziny, a otwarta przestrzeń nie daje osłony.

Dlatego przy montażu przeszkleń w tym rejonie robimy dwie rzeczy. Patrzymy w prognozę wiatru z wyprzedzeniem, a nie w dniu prac. I proponujemy termin rezerwowy od razu przy pierwszej rozmowie, zamiast dzwonić rano z informacją, że nie przyjeżdżamy.

Co robimy, gdy wieje za mocno

Przerywamy albo nie zaczynamy. To brzmi banalnie, ale w praktyce wymaga jednej rzeczy: żeby zostało to ustalone wcześniej, a nie negocjowane na miejscu przy ekipie czekającej na budowie.

Mówimy o tym wprost przy ustalaniu terminu, żeby nikt nie był zaskoczony. Jeżeli warunki pozwalają na część zakresu, na przykład na elementy mniejsze albo montowane niżej, wykonujemy tę część i umawiamy resztę.

Nie podejmujemy się podnoszenia dużych tafli przy warunkach przekraczających granicę z DTR, nawet na wyraźną prośbę. Odpowiedzialność za manewr i za ładunek jest przy wynajmie z operatorem po naszej stronie i to my ponosimy konsekwencje, a rozbita tafla fasadowa kosztuje wielokrotnie więcej niż przełożenie terminu.

Jak zaplanować montaż, żeby wiatr mniej bolał

Kilka rzeczy realnie zmniejsza ryzyko przestoju.

Planuj montaż przeszkleń wielkoformatowych poza okresami o największej wietrzności, jeżeli harmonogram na to pozwala. Rezerwuj termin zapasowy w tym samym tygodniu. Przy dużych zestawach rozbij zakres tak, żeby najbardziej wrażliwe elementy dało się przesunąć bez blokowania reszty prac. Wcześniej ustal, kto po Twojej stronie podejmuje decyzję o przełożeniu, żeby nie tracić godziny na telefony.

Więcej o samym chwycie i o tym, czego jeszcze nie wybacza podciśnienie, napisaliśmy na stronie ssawki i chwyty podciśnieniowe.

Najczęstsze pytania o wiatr

Skąd wiecie, jaki jest wiatr na wysokości?
Z prognozy, z obserwacji na miejscu i z doświadczenia operatora. Nie zgadujemy, ale też nie mierzymy anemometrem na każdym zleceniu. Przy pracach na dużej wysokości i przy dużych taflach ocena jest ostrożniejsza, bo warunki na poziomie gruntu bywają zupełnie inne niż dziesięć metrów wyżej.

Czy da się pracować przy słabym, ale porywistym wietrze?
Porywy są groźniejsze niż stały wiatr o tej samej średniej prędkości, bo wprawiają ładunek w ruch nagle, bez czasu na reakcję. Przy taflach o dużej powierzchni traktujemy je poważniej niż średnią z prognozy.

Czy przy mniejszych elementach ograniczenia są łagodniejsze?
Tak, bo liczy się powierzchnia boczna, a nie tylko masa. Okno o wymiarach metr na metr zachowuje się zupełnie inaczej niż tafla trzy na dwa i pół. Dlatego przy tym samym wietrze część zakresu bywa wykonalna, a część nie.

Kto podejmuje decyzję o przerwaniu?
Operator, bo to on odpowiada za manewr i za ładunek. Nie negocjujemy tego na miejscu przy ekipie czekającej na budowie, dlatego mówimy o tym wprost przy ustalaniu terminu.

Czy przełożenie terminu z powodu wiatru kosztuje?
Nie obciążamy klienta za dzień, w którym nie pracowaliśmy z powodu warunków. Uzgadniamy nowy termin, najlepiej wcześniej zarezerwowany jako rezerwowy.

Inne warunki, które wstrzymują pracę

Wiatr jest najczęstszy, ale nie jedyny.

Oblodzenie i szron. Przy chwycie podciśnieniowym powierzchnia musi być czysta i sucha. Szron na tafli uniemożliwia pewny chwyt do czasu przetarcia miejsc przylegania talerzy.

Intensywny deszcz. Sam w sobie nie wyklucza pracy, ale pogarsza przyczepność, ogranicza widoczność i sprawia, że stanowisko robi się śliskie dla ekipy.

Burza z wyładowaniami. Praca wysięgnikiem metalowym na otwartej przestrzeni podczas burzy jest wykluczona bez dyskusji.

Mróz poniżej granicy z dokumentacji maszyny. Układy hydrauliczne mają swoje temperatury pracy, a przy bardzo niskich temperaturach rośnie też kruchość niektórych elementów ładunku.

Jak planować montaż w pasie nadmorskim

Przy zleceniach w Pucku, Władysławowie, na Helu i w całym pasie przy zatoce traktujemy ten temat inaczej niż w głębi lądu, bo warunki zmieniają się szybciej i nie ma osłony.

Praktyka, która się sprawdza, sprowadza się do czterech rzeczy. Rezerwujemy termin zapasowy w tym samym tygodniu już przy pierwszej rozmowie, zamiast szukać go w dniu przerwania. Planujemy pracę na wczesne godziny, bo wiatr często przybiera w ciągu dnia. Rozbijamy duże zestawy tak, żeby najbardziej wrażliwe elementy dało się przesunąć bez blokowania reszty prac. Ustalamy z góry, kto po stronie klienta podejmuje decyzję o przełożeniu, żeby nie tracić godziny na telefony.

Przy montażu przeszkleń wielkoformatowych w tej okolicy warto też pamiętać, że wiatr działa nie tylko na tafle. Rusztowania, folie ochronne i zabezpieczenia otworów też się zachowują inaczej, a odsłonięty otwór w wietrzny dzień to problem dla całej budowy, nie tylko dla nas.

Przeczytaj także

Masz zlecenie?

Podaj masę najcięższego elementu, wysokość lub kondygnację i odległość od miejsca postoju do miejsca docelowego. Wycena jest bezpłatna. Zadzwoń +48 600 021 399 albo napisz na biuro@winstall.pl.

Potrzebujesz sprzętu na konkretny termin?

Podaj masę najcięższego elementu, wysokość lub kondygnację i odległość od miejsca postoju do miejsca docelowego. Wycena jest bezpłatna.