
Podwórko za kamienicą, przejazd bramny, wąskie przejście między budynkiem a ogrodzeniem, wnętrze hali. Tam, gdzie żuraw samochodowy nie ma gdzie stanąć, wjeżdża maszyna o szerokości 1,20 m.
Podwórko za kamienicą, przejazd bramny, przejście między budynkiem a ogrodzeniem. Żuraw samochodowy potrzebuje miejsca dla pojazdu i dla podpór, a w takich miejscach nie ma ani jednego, ani drugiego.
| Szerokość maszyny | 1,20 m |
| Wysokość transportowa | 1,96 m |
| Długość | 4,25 m |

Elektronika przelicza dopuszczalne obciążenie osobno dla faktycznego wysunięcia każdej podpory. Dzięki temu da się pracować przy samej ścianie, wysuwając podpory tylko z jednej strony, zamiast rezygnować ze zlecenia.
| Nacisk na grunt | 0,41 kg/cm² |
| Praca na pochyłości | do 25° |
| Napęd wewnątrz | elektryczny 400 V |

Przy większości zleceń pierwsze pytanie brzmi „ile to waży”. W ciasnej zabudowie pierwsze pytanie brzmi inaczej: „czy to w ogóle tam wjedzie i czy będzie miało gdzie rozłożyć podpory”.
Mini żuraw gąsienicowy BG Lift M400 ma 1,20 m szerokości, 1,96 m wysokości i 4,25 m długości. To wymiary, które pozwalają przejechać przez typową bramę wjazdową, przez przejazd bramny w kamienicy, między samochodami na osiedlowym parkingu i przez przemysłowe drzwi do hali. Manipulator do szkła jest jeszcze węższy, ma 830 mm i mieści się w zwykłym otworze drzwiowym.
Druga liczba to układ podpór. Konstrukcja pozwala rozstawić je asymetrycznie, a elektronika sama przelicza dopuszczalne obciążenie dla faktycznego rozstawu każdej podpory osobno. W praktyce oznacza to, że można pracować przy ścianie, wysuwając podpory tylko z jednej strony, zamiast rezygnować ze zlecenia.
Podwórka kamienic i zabudowa śródmiejska. W Gdańsku i Gdyni to codzienność. Wjazd bramą, praca na podwórzu studni, podanie elementu do okna od strony oficyny. Żuraw samochodowy stałby na ulicy i nie sięgnąłby przez budynek.
Domy w głębi działki. Zabudowa szeregowa, bliźniaki, domy z wąskim przejściem wzdłuż granicy. Maszyna przechodzi tam, gdzie samochód nie ma szans, i pracuje bezpośrednio przy ścianie.
Wnętrza budynków. Hale produkcyjne, magazyny, obiekty handlowe, parkingi podziemne. Tutaj dochodzi drugi warunek: nie wolno wprowadzić spalin. Maszyna ma napęd elektryczny zasilany z sieci 400 V, więc pracuje wewnątrz bez wentylacji awaryjnej.
Ogrody i tarasy. Przejazd po gotowej nawierzchni przy nacisku 0,41 kg na centymetr kwadratowy, czyli około pięć razy mniejszym niż opona samochodu osobowego. Opcjonalne gumowe nakładki na gąsienice nie zostawiają śladów na jasnej kostce.
Mini żuraw pracuje na pochyłości do 25 stopni i sam się poziomuje, więc podjazd do garażu, skarpa czy gdyńskie zbocze nie są przeszkodą. Prędkość jazdy to 0 do 2 km na godzinę, czyli tempo spaceru, co przy manewrowaniu w ciasnym miejscu jest zaletą, a nie wadą.
Są jednak granice i mówimy o nich od razu, zamiast odkrywać je na miejscu. Gąsienice pokonają krawężnik i niewielki próg, ale nie pokonają schodów. Manipulator do szkła jeździ na kołach, więc każdy stopień na trasie jest dla niego barierą. Jeżeli droga do miejsca montażu prowadzi przez schody, rozwiązaniem jest zwykle podanie elementu przez otwór okienny od zewnątrz.
Trzeba też wiedzieć, co jest pod nawierzchnią tam, gdzie staną podpory. Studzienka, płytko poprowadzona instalacja albo świeżo zasypany wykop to realne ryzyko. Pytamy o to przed przyjazdem.
Maszyna jest sterowana pilotem radiowym z wyświetlaczem. To brzmi jak szczegół techniczny, a w ciasnej przestrzeni jest kluczowe. Operator nie musi siedzieć w kabinie ani stać przy maszynie. Staje tam, skąd faktycznie widzi ładunek i miejsce docelowe, na przykład przy oknie, w które ma trafić szyba, albo za rogiem budynku.
Przy pracy przez otwór okienny albo nad przeszkodą to jest różnica między prowadzeniem ładunku na widoku a prowadzeniem go na komendę drugiej osoby. Mniej nieporozumień, mniej otarć, krócej.
Chcesz sprawdzić, czy u Ciebie się zmieści? Wyślij dwa zdjęcia: dojazd i miejsce docelowe. Odpowiadamy tego samego dnia, wycena jest bezpłatna.
Przy ciasnej zabudowie o wszystkim decyduje najwęższe miejsce na trasie, a nie miejsce docelowe. Wystarczy zmierzyć cztery rzeczy taśmą i sprawa jest przesądzona jeszcze przed naszym przyjazdem.
Szerokość w świetle najwęższego przejazdu. Brama, furtka, przejazd bramny, przestrzeń między budynkiem a ogrodzeniem. Mini żuraw potrzebuje 1,20 m, manipulator do szkła 0,83 m. Do tego kilka centymetrów zapasu na manewr, bo maszyna nie jedzie idealnie po linii.
Wysokość w świetle. Przejazd bramny w kamienicy, brama garażowa, drzwi przemysłowe, przewiązka między budynkami. Mini żuraw ma 1,96 m w pozycji transportowej. To wymiar, o którym najczęściej się zapomina, a potrafi zablokować wjazd bardziej niż szerokość.
Promień skrętu na trasie. Maszyna ma 4,25 m długości. Ciasny kąt między dwoma murami bywa nieprzejezdny nawet wtedy, gdy oba przejścia z osobna są wystarczająco szerokie.
Miejsce na podpory w punkcie docelowym. To nie to samo co miejsce na maszynę. Podpory rozstawiają się na boki i potrzebują twardego podłoża pod każdą stopą.
Cztery liczby na kartce i zdjęcie trasy wystarczą, żebyśmy powiedzieli tak albo nie, bez przyjazdu na oględziny.
Wolimy powiedzieć to od razu, niż przyjechać i stwierdzić na miejscu. Są sytuacje, w których żadna z naszych maszyn nie wejdzie.
Schody na trasie. Gąsienice pokonają krawężnik i próg do kilkunastu centymetrów, ale nie pokonają biegu schodów. Manipulator jeździ na kołach, więc dla niego barierą jest już pojedynczy stopień. W takich przypadkach rozwiązaniem jest zwykle podanie elementu przez otwór okienny od zewnątrz, a nie wprowadzanie maszyny do środka.
Strop bez znanej nośności. Mini żuraw waży 4300 kg, manipulator z ładunkiem ponad tonę. Na stropie nad garażem podziemnym, na antresoli albo w starym budownictwie zawsze pytamy o dopuszczalne obciążenie. To informacja, którą ma zarządca albo konstruktor, nie my, i bez niej nie wjeżdżamy.
Grunt, który nie utrzyma podpór. Świeżo zasypany wykop, teren nad instalacją, studzienka pod planowanym stanowiskiem. Nacisk pod stopą podpory jest wielokrotnie wyższy niż nacisk gąsienic na całej powierzchni, więc to są dwie różne sprawy.
Brak jakiegokolwiek dostępu do miejsca docelowego. Zamknięte podwórko bez przejazdu, wewnętrzny dziedziniec dostępny tylko przez budynek, taras nad przewiązką. Czasem jedynym wyjściem jest żuraw o dużo większym wysięgu, ustawiony dalej, i wtedy mówimy o tym wprost.
Pracujemy na całym Pomorzu, a każde miasto ma własne zasady zajęcia pasa drogowego.
Masa najcięższego elementu, wysokość lub kondygnacja i odległość od miejsca postoju do miejsca docelowego. Na tej podstawie powiemy, czy się da i ile to zajmie. Wycena jest bezpłatna.