
Nie mamy sztywnego cennika, bo ta sama praca potrafi kosztować trzy razy więcej albo trzy razy mniej. Poniżej wyjaśniamy dokładnie dlaczego i co zrobić, żeby wyszło taniej.
Wniesienie jednej tafli na pierwsze piętro w Redzie i podanie kompletu okien na trzecią kondygnację w gdańskim śródmieściu to dwie zupełnie różne operacje przy tej samej pozornie usłudze.
| Składników wyceny | pięć |
| Wycena | bezpłatna |
| Odpowiedź | zwykle tego samego dnia |

Zestawienie zadań w jeden dzień, zamówienie przed zagospodarowaniem terenu, przygotowany plac i elastyczny termin. To nie są sztuczki, tylko rzeczy, które realnie widzimy na zleceniach.
| Dojazd | naliczany raz na wyjazd |
| Przestoje | płatne jak praca |
| Ubezpieczenie ładunku | w cenie |

Wycena nie bierze się z powietrza. Składa się z konkretnych pozycji i warto je znać, bo na trzy z pięciu klient ma realny wpływ.
Manipulator do szkła, mini żuraw gąsienicowy i samochód z HDS to trzy różne poziomy kosztu. Najtańsze rozwiązanie to nie zawsze najmniejsza maszyna, bo maszyna za mała oznacza drugi przyjazd. Dobieramy sprzęt do zadania, nie do rachunku.
To najczęściej niedoszacowana pozycja. Samo podniesienie jednego okna trwa kilka minut. Jeżeli jednak między kolejnymi elementami ekipa dopiero kuje otwór albo czeka na dostawę, maszyna stoi, a czas leci. Przy zleceniach wieloelementowych umawiamy harmonogram godzinowy właśnie po to, żeby nie płacić za przestoje.
Stoimy w Rekowie Górnym w gminie Puck. Do Pucka, Redy, Wejherowa i Rumi jest blisko, do Gdańska i Lęborka wyraźnie dalej. Przy krótkim zadaniu na dalekim kierunku sam dojazd potrafi być porównywalny z pracą żurawia, dlatego przy takich zleceniach zawsze pytamy, czy w okolicy nie ma drugiego zadania na ten sam dzień.
Jeżeli sprzęt musi stanąć na drodze publicznej, potrzebne jest zezwolenie na zajęcie pasa drogowego. Opłata urzędowa jest osobna od naszej usługi i różni się między gminami. W Gdyni prace prowadzone z użyciem dźwigu przy budynku są w uchwale wycenione na 1 zł za metr kwadratowy dziennie, w Gdańsku zajęcie jezdni gminnej z zachowaniem przejezdności kosztuje 5 zł. Wnioski przygotowujemy my, ale czas na to potrzebny wpływa na termin.
Wąska ulica, pochyłość, linie napowietrzne nad stanowiskiem, konieczność pracy przez otwór okienny zamiast nad dachem, praca w strefie ograniczonego ruchu. Każda z tych rzeczy wydłuża czas i czasem wymusza inną maszynę.
Moglibyśmy napisać „od tylu złotych za godzinę” i wielu tak robi. Problem w tym, że taka liczba nic nie mówi, a często wprowadza w błąd. Wniesienie jednej szyby na pierwsze piętro w Redzie i podanie kompletu okien na trzecią kondygnację w gdańskim śródmieściu to dwie zupełnie różne operacje, przy tej samej pozornie usłudze.
Wolimy poświęcić dziesięć minut na rozmowę i podać liczbę, która się nie zmieni, niż zwabić kogoś stawką, której i tak nie da się dotrzymać. Wycena jest bezpłatna i niezobowiązująca.
To nie są sztuczki, tylko rzeczy, które realnie widzimy na zleceniach.
Zestaw zadania w jeden dzień. Jeżeli w planie jest rozładunek stolarki, podanie okien na piętro i wniesienie zbiornika, zrobienie tego przy jednym przyjeździe rozkłada koszt dojazdu na trzy zadania zamiast trzykrotnego naliczania go od nowa.
Zamów przed zagospodarowaniem terenu. Dopóki wokół domu jest surowy grunt, maszyna staje gdzie trzeba. Po ułożeniu kostki, nasadzeniach i oświetleniu ogrodowym opcji zostaje kilka albo żadna, a to podnosi zarówno trudność, jak i cenę.
Przygotuj plac przed przyjazdem. Wolne, utwardzone miejsce na podpory, przejezdny dojazd, rozpakowane elementy i osoba, która przejmie ładunek. To jest różnica między czterema godzinami a sześcioma.
Bądź elastyczny z terminem. Jeżeli data nie jest sztywna, możemy podłączyć Twoje zlecenie pod inny wyjazd w tę samą okolicę.
Cztery liczby i kilka zdjęć telefonem zwykle wystarczają, żeby wycenić bez przyjazdu na oględziny.
Po pierwsze, masa i wymiary najcięższego elementu. Po drugie, na jaką wysokość albo na którą kondygnację ma trafić. Po trzecie, odległość od miejsca, gdzie może stanąć pojazd, do miejsca docelowego, choćby liczona krokami. Po czwarte, ile jest elementów.
Trzecia pozycja bywa pomijana, a decyduje najbardziej, bo udźwig każdego żurawia maleje wraz z odległością od osi obrotu. Ten sam ciężar raz będzie w zasięgu, a raz nie.
Zdjęcia przydają się dwa: budynek od strony, z której miałaby pracować maszyna, oraz ulica lub dojazd.
Najlepiej widać to na przykładach. Wszystkie trzy dotyczą jednej rzeczy: podania szyby na piętro. W każdym cena wychodzi inna i to nie jest kwestia widzimisię, tylko liczby godzin i formalności.
Jedna szyba zespolona, pierwsze piętro, dom stoi przy ulicy, przed posesją jest miejsce na rozłożenie podpór. Żuraw staje na własnym podjeździe klienta, więc nie ma zajęcia pasa drogowego i nie ma wniosku. Dojazd z Rekowa Górnego krótki. Praca na miejscu: rozłożenie, podniesienie, złożenie. To jest najtańszy możliwy wariant tej usługi.
Ta sama tafla, ta sama wysokość, tylko okno jest od strony ogrodu, a wysięg z ulicy nie sięga nad budynek. Trzeba wjechać na działkę mini żurawiem gąsienicowym, przejechać przez ogród, ustawić się na miejscu i wrócić. Praca wydłuża się o dojazd na miejsce docelowe i o ostrożność na wykończonej nawierzchni. Cena rośnie, mimo że ładunek jest identyczny.
Ta sama szyba, drugie piętro, ale budynek stoi w pierzei, jedyne stanowisko to jezdnia. Dochodzi wniosek o zajęcie pasa drogowego, który w Gdańsku trzeba złożyć co najmniej miesiąc wcześniej, opłata urzędowa naliczana za każdy metr kwadratowy zajętej powierzchni i za każdy dzień, oraz projekt czasowej organizacji ruchu. Jeżeli budynek leży w Strefie Ograniczonej Dostępności na Głównym Mieście, dochodzi identyfikator dla pojazdu powyżej 3,5 tony, opiniowany przez komisję w terminie trzydziestu dni.
Trzy razy ta sama szyba. Trzy zupełnie różne operacje. Dlatego pytamy o adres, zanim podamy jakąkolwiek liczbę.
Warto to rozdzielić, bo bywa źródłem nieporozumień przy rozliczeniu.
W naszej wycenie mieści się: praca maszyny, operator z aktualnym upoważnieniem UDT, dojazd i powrót, standardowy osprzęt do podnoszenia, przygotowanie wniosku o zajęcie pasa drogowego, jeżeli jest potrzebny, oraz odpowiedzialność za manewr i za ładunek.
Osobno rozliczana jest: opłata urzędowa za zajęcie pasa drogowego, bo trafia do zarządcy drogi, a nie do nas, oraz ewentualny projekt czasowej organizacji ruchu, jeżeli zarządca go wymaga.
Nie ma u nas dopłat, które pojawiają się dopiero na fakturze. Jeżeli w trakcie okaże się, że zakres jest większy niż ustalony, mówimy o tym na miejscu i pytamy o decyzję, zanim cokolwiek zrobimy.
Przy typowych zleceniach wystarcza rozmowa i kilka zdjęć. Podanie okien na piętro domu jednorodzinnego, rozładunek dostawy, wniesienie urządzenia przez otwór okienny. Wyceniamy tego samego dnia.
Oględziny proponujemy wtedy, gdy ze zdjęć nie da się ocenić dostępu: praca w ciasnym podwórku, wjazd przez teren obcy, stanowisko na pochyłości, praca w czynnym obiekcie z reżimem ochrony, albo gdy w grę wchodzi kilka etapów rozłożonych w czasie. Wolimy stracić godzinę na oględziny niż przyjechać z maszyną i stwierdzić na miejscu, że się nie da.
Nie doliczamy go osobno i nie jest to opcja do wykupienia. Szkło jest u nas objęte ochroną osobno w transporcie i osobno przy podnoszeniu, czyli na obu etapach, na których może ulec uszkodzeniu.
Warto o tym pamiętać przy porównywaniu ofert. Stawka godzinowa bez ochrony ładunku i stawka z ochroną to nie są liczby porównywalne, a przy taflach fasadowych albo przy urządzeniach o dużej wartości różnica w ryzyku jest ogromna. Pytaj o to każdą firmę, z którą rozmawiasz, i proś o potwierdzenie na piśmie.
Pracujemy na całym Pomorzu, a każde miasto ma własne zasady zajęcia pasa drogowego.
Masa najcięższego elementu, wysokość lub kondygnacja i odległość od miejsca postoju do miejsca docelowego. Na tej podstawie powiemy, czy się da i ile to zajmie. Wycena jest bezpłatna.