
Praca wewnątrz czynnego obiektu rządzi się własnymi prawami: nocne okno czasowe, zakaz spalin, posadzka, której nie wolno uszkodzić, i ochrona, która musi o wszystkim wiedzieć wcześniej.
W czynnej galerii, w hali i na parkingu podziemnym silnik spalinowy dyskwalifikuje maszynę zanim ktokolwiek spojrzy na jej udźwig. Wentylacja tych obiektów nie jest projektowana pod pracę silnika Diesla w zamkniętej przestrzeni.
| Napęd wewnątrz | elektryczny 400 V |
| Moc silnika | 5,5 kW |
| Potrzebne od obiektu | punkt poboru energii |

Podczas jazdy ciężar rozkłada się na całą powierzchnię gąsienic. Podczas pracy przenosi się przez cztery stopy podpór i wtedy nacisk rośnie wielokrotnie, dlatego pod podpory zawsze idą płyty rozkładające obciążenie.
| Nacisk gąsienic | 0,41 kg/cm² |
| Dla porównania opona | ok. 2 kg/cm² |
| Na wrażliwej posadzce | nakładki gumowe |

W czynnej galerii handlowej, w hali produkcyjnej, w budynku użyteczności publicznej i na parkingu podziemnym silnik spalinowy dyskwalifikuje maszynę na starcie. Nie ma znaczenia, jak dobrze pracuje, jeżeli nie wolno jej uruchomić w środku.
Mini żuraw BG Lift M400 ma podwójne zasilanie. Poza budynkiem pracuje na silniku spalinowym, w środku przełącza się na napęd elektryczny 400 V. To jedna maszyna, a nie dwie, więc nie ma przestoju na wymianę sprzętu w połowie zlecenia.
Drugi warunek to posadzka. Nacisk 0,41 kg na centymetr kwadratowy jest około pięciokrotnie niższy niż nacisk opony samochodu osobowego, a opcjonalne gumowe nakładki na gąsienice nie zostawiają śladów na posadzce żywicznej ani na jasnych płytkach. Przy pracy na stropie nad parkingiem podziemnym i tak zawsze pytamy o dopuszczalne obciążenie, bo to informacja, którą ma zarządca obiektu, nie my.
Witryny i przeszklenia lokali. Wymiana stłuczonej witryny, montaż nowej fasady lokalu, szklane ścianki działowe, drzwi całoszklane. Manipulator o szerokości 830 mm wjeżdża przez zwykłe drzwi i pracuje od środka, bez rozbierania czegokolwiek.
Montaż i wymiana urządzeń. Central wentylacyjnych, agregatów, klimatyzatorów, zbiorników, elementów instalacji. Często w miejscach, gdzie wózek widłowy nie sięgnie na wysokość, a rusztowanie zajęłoby pół dnia na samo postawienie.
Rozładunek i przemieszczanie wewnątrz. Maszyny, palety, elementy konstrukcyjne. Mini żuraw w trybie Pick and Carry przewozi podwieszony ładunek na gąsienicach, więc nie trzeba go odkładać i podnosić po raz drugi w innym miejscu.
Prace na wysokości w przestrzeni klienta. Wymiana opraw, elementów sufitów podwieszanych, nośników reklamowych, dekoracji wielkogabarytowych.
W czynnej galerii prace prowadzi się najczęściej po zamknięciu, w oknie kilku godzin. To wymusza inny sposób planowania niż na budowie. Wszystko musi być gotowe zanim wejdziemy: materiał na miejscu, droga przejazdu wolna, osoba decyzyjna dostępna telefonicznie.
Po stronie obiektu zwykle trzeba załatwić kilka rzeczy i lepiej wiedzieć o tym tydzień wcześniej niż w dniu prac. Zgłoszenie ekipy do ochrony i lista osób. Zgoda zarządcy na wjazd maszyny i trasę przejazdu. Wskazanie punktu poboru energii dla napędu elektrycznego. Ustalenie, czy wymagane jest zabezpieczenie posadzki. Czasem także pozwolenie na pracę wydawane przez służby techniczne obiektu.
Nasze dokumenty przygotowujemy sami: uprawnienia operatora, decyzja dopuszczająca urządzenie do eksploatacji, polisa. Wystarczy powiedzieć, komu je przesłać.
Przy pracy w czynnym budynku najbardziej kosztuje nie samo podnoszenie, tylko warunki, w jakich trzeba je wykonać. Praca nocna, ograniczone okno czasowe, konieczność zabezpieczenia posadzki i drogi przejazdu, wjazd i wyjazd maszyny w reżimie ochrony.
Dlatego przy takich zleceniach zawsze prosimy o oględziny albo o komplet zdjęć: droga wjazdu od bramy dostawczej do miejsca pracy, wysokość przejazdów i drzwi, rodzaj posadzki, miejsce docelowe. Na tej podstawie mówimy, ile realnie zajmie praca i czy da się ją zmieścić w jednym oknie czasowym, czy potrzebne będą dwa wejścia.
Obsługujemy zarówno inwestorów i generalnych wykonawców, jak i najemców lokali oraz firmy szklarskie działające na obiekcie. Wycena jest bezpłatna.
Zebraliśmy to, co realnie blokuje wejście ekipy. Jeżeli te punkty są załatwione tydzień wcześniej, praca idzie zgodnie z planem. Jeżeli nie, zwykle traci się pierwsze dwie godziny okna czasowego.
Po stronie obiektu: zgoda zarządcy na wjazd maszyny i uzgodniona trasa przejazdu, zgłoszenie ekipy do ochrony z listą osób i numerami rejestracyjnymi, wskazanie punktu poboru energii dla napędu elektrycznego, informacja o dopuszczalnym obciążeniu posadzki lub stropu na trasie i w miejscu pracy, ustalenie czy wymagane jest zabezpieczenie posadzki, wskazanie osoby decyzyjnej dostępnej telefonicznie w trakcie prac oraz ewentualne pozwolenie na pracę wydawane przez służby techniczne.
Po naszej stronie: upoważnienia operatora, decyzja dopuszczająca urządzenie do eksploatacji, polisa, oznakowanie strefy pracy i zabezpieczenie miejsca pod podporami.
Najczęściej zapominanym punktem jest obciążenie stropu. Mini żuraw waży 4300 kg, a nacisk pod stopą podpory jest wielokrotnie wyższy niż nacisk gąsienic rozłożony na całej długości. To dwie różne wartości i zarządca powinien znać obie.
W czynnej galerii handlowej prace prowadzi się po zamknięciu, zwykle w oknie od czterech do sześciu godzin. To zmienia sposób liczenia całego zlecenia.
Po pierwsze, część okna zjada wjazd i wyjazd. Zanim maszyna stanie w miejscu pracy, trzeba przejechać od bramy dostawczej, czasem przez korytarze techniczne, z prędkością dwóch kilometrów na godzinę. Przy dłuższej trasie to potrafi być czterdzieści minut w jedną stronę.
Po drugie, obiekt musi wyglądać rano tak, jakby nas tam nie było. Uprzątnięcie, zdjęcie zabezpieczeń posadzki i wyprowadzenie sprzętu to kolejny czas, którego nie da się skrócić.
Po trzecie, nie ma marginesu na improwizację. Jeżeli okaże się, że materiał nie dojechał albo miejsce docelowe jest zastawione, nie ma jak przesunąć pracy o godzinę, bo o szóstej otwierają się drzwi.
Dlatego przy obiektach zawsze pytamy, ile realnie trwa okno czasowe, i mówimy wprost, czy zakres się w nim zmieści, czy potrzebne będą dwa wejścia. Lepiej zaplanować dwa niż nie skończyć jednego.
Pracujemy na całym Pomorzu, a każde miasto ma własne zasady zajęcia pasa drogowego.
Masa najcięższego elementu, wysokość lub kondygnacja i odległość od miejsca postoju do miejsca docelowego. Na tej podstawie powiemy, czy się da i ile to zajmie. Wycena jest bezpłatna.