+48 600 021 399
StartBlog › Montaż okien HS i dużych konstrukcji przesuwnych

Montaż okien HS i dużych konstrukcji przesuwnych

Okna podnoszono-przesuwne, znane jako HS, oraz duże konstrukcje przesuwne to dziś standard w domach jednorodzinnych z tarasem. Są też jednym z najtrudniejszych elementów do zamontowania, bo łączą trzy rzeczy naraz: dużą masę, duży gabaryt i wysoką wrażliwość na niedokładność osadzenia.

Dlaczego HS jest cięższe, niż się wydaje

W oknie stałym albo rozwieranym masa to głównie szkło. W konstrukcji podnoszono-przesuwnej dochodzą trzy elementy, których nie ma nigdzie indziej.

Wzmocniona rama. Skrzydło przesuwne musi przenieść własny ciężar w ruchu, więc profil jest masywniejszy niż w oknie rozwieranym o tych samych wymiarach.

Okucie podnoszono-przesuwne. Wózki jezdne, mechanizm podnoszenia, prowadnice i klamka to zespół ważący kilkanaście kilogramów, czasem więcej przy dużych skrzydłach.

Próg. Przy wersjach z niskim progiem dochodzi element aluminiowy o sporej masie, montowany osobno i wymagający idealnego wypoziomowania.

Praktyczny efekt: skrzydło HS o wymiarach dwa na dwa i pół metra, z pakietem trzyszybowym, potrafi ważyć ponad dwieście kilogramów, a cała konstrukcja dwuskrzydłowa z ramą przekracza czterysta. To już nie jest ładunek dla ekipy montażowej bez sprzętu.

Montaż w częściach czy w komplecie

To pierwsza decyzja i warto podjąć ją przed dostawą, bo wpływa na dobór sprzętu.

Rama osobno, skrzydła osobno. Wariant najczęstszy przy dużych konstrukcjach. Rama idzie w otwór pusta, więc jest lżejsza, a skrzydła wstawia się później, po wypoziomowaniu i zakotwieniu. Zaletą jest mniejsza masa pojedynczego elementu. Wadą, że każde skrzydło trzeba podnieść osobno i osadzić na wózkach, co przy dużych taflach wymaga sprzętu tak czy inaczej.

Konstrukcja w komplecie. Stosowana rzadziej, przy mniejszych wymiarach albo gdy producent dostarcza gotowy zestaw. Wymaga większego udźwigu, ale skraca czas montażu i zmniejsza ryzyko błędu przy osadzaniu skrzydeł.

Niezależnie od wariantu przy oknach HS obowiązuje jedna zasada: elementu nie stawia się na progu ani na wózkach improwizowanie. Osadzenie musi być kontrolowane, bo mechanizm jezdny jest wrażliwy na uderzenie i na przekoszenie.

Jak podajemy takie konstrukcje

Przy tarasach i ogrodach zimowych element trafia zwykle na parter, ale z drugiej strony budynku niż dojazd. To typowa sytuacja, w której liczy się nie udźwig, tylko dostęp.

Jeżeli da się podjechać od strony tarasu, wystarczy żuraw samochodowy. Zasięg rzędu szesnastu metrów pozwala podać konstrukcję nad ogrodzeniem albo nad częścią parterową bez wjeżdżania na teren.

Jeżeli taras jest za domem i nie ma dojazdu, wchodzi mini żuraw gąsienicowy o szerokości 1,20 metra, który przejeżdża przez bramę i pracuje bezpośrednio przy ścianie. Przy wykończonej nawierzchni stosujemy gumowe nakładki na gąsienice i płyty pod podpory.

Jeżeli konstrukcja montowana jest na piętrze, na przykład przy wyjściu na taras nad garażem, element podajemy z zewnątrz prosto na poziom montażu, zamiast wnosić go przez dom.

Chwyt: samo szkło czy cała konstrukcja

Sposób chwycenia zależy od tego, co podnosimy, i to jest szczegół, który warto ustalić przed przyjazdem.

Sama tafla idzie chwytem podciśnieniowym, przyłożonym do płaskiej powierzchni. Krawędź szkła jest jego najsłabszym miejscem, więc zaciski krawędziowe odpadają.

Kompletne skrzydło z ramą podnosi się zwykle zawiesiem pasowym z zabezpieczeniem krawędzi profilu, bo przyssawka na szkle skrzydła musiałaby przenieść także masę ramy i okucia, co zmienia bilans obciążenia.

Rama bez skrzydeł to element lekki, ale wiotki. Podnosi się ją w kilku punktach, żeby nie doszło do przekoszenia, bo odkształcona rama oznacza konstrukcję, która nie będzie się przesuwać.

Co najczęściej idzie nie tak

Otwór nie jest gotowy. Najczęstszy powód przestoju. Element przyjeżdża, maszyna stoi, a w otworze jest jeszcze stara stolarka albo nie ma wypoziomowanego progu. Przy HS poziom progu musi być przygotowany przed osadzeniem, nie po.

Nikt nie policzył masy z okuciem. Producent podaje masę szkła albo masę skrzydła netto, a podnosi się komplet. Różnica przy dużych konstrukcjach bywa istotna.

Nie sprawdzono trasy dostawy. Stojak z wielkoformatową taflą to długi ładunek. Bywa, że szyba dojeżdża do bramy i tam się zatrzymuje, bo dalej nie ma promienia skrętu.

Za mała ekipa. Przy osadzaniu skrzydła HS potrzeba zwykle trzech osób: operator prowadzi element, dwie osoby naprowadzają i kontrolują wózki. Przy dwóch ludziach praca się wydłuża i rośnie ryzyko przekoszenia.

Kolejność, która działa

Przy montażu dużej konstrukcji przesuwnej sprawdza się stały porządek dnia.

Najpierw demontaż starej stolarki i przygotowanie otworu, jeszcze przed przyjazdem sprzętu. Potem wypoziomowanie i osadzenie progu, bo to element, od którego zależy cała reszta. Następnie podanie i osadzenie ramy, zakotwienie i sprawdzenie przekątnych. Dopiero na końcu skrzydła, po jednym, z kontrolą pracy mechanizmu po każdym.

Żuraw jest potrzebny w dwóch momentach: przy ramie i przy skrzydłach. Jeżeli między nimi jest kilka godzin pracy ekipy, warto to zaplanować, bo maszyna stojąca bezczynnie kosztuje tyle samo co pracująca. Przy takich zleceniach ustalamy harmonogram godzinowy, a nie sam dzień.

Najczęstsze pytania

Czy da się zamontować HS bez żurawia?
Przy małych konstrukcjach, do dwóch metrów szerokości skrzydła, bywa to wykonalne siłami ekipy. Powyżej tych wymiarów praktycznie nie, a próby kończą się uszkodzeniem szkła albo mechanizmu. Koszt naprawy przekracza koszt wynajmu sprzętu wielokrotnie.

Ile trwa podanie kompletu na taras?
Sam manewr to kilkanaście minut na element. Cały pobyt maszyny przy typowej konstrukcji dwuskrzydłowej mieści się zwykle w dwóch do czterech godzin, jeżeli otwór jest gotowy i ekipa czeka.

Czy podniesiecie konstrukcję na piętro, na taras nad garażem?
Tak, to częsty przypadek. Kluczowa jest odległość od miejsca, gdzie stanie maszyna, do miejsca osadzenia, bo udźwig maleje wraz z wysięgiem. Podaj masę, wysokość i tę odległość, a odpowiemy tego samego dnia.

Co z ochroną elementu podczas transportu?
Ładunek jest u nas objęty ochroną osobno w transporcie i osobno przy podnoszeniu. Przy konstrukcjach wykonywanych na wymiar, gdzie czas oczekiwania na nowy element liczy się w tygodniach, ten podział ma realne znaczenie.

Ogrody zimowe i konstrukcje wielosegmentowe

Przy ogrodach zimowych i przeszkleniach składających się z wielu segmentów dochodzi wymiar, którego nie ma przy pojedynczym oknie: kolejność montażu przestaje być kwestią wygody, a staje się warunkiem wykonalności.

Segmenty osadza się zwykle od jednego końca konstrukcji, a każdy kolejny musi trafić dokładnie w miejsce, bo profile są ze sobą łączone. Pomyłka przy trzecim segmencie oznacza demontaż dwóch poprzednich. Dlatego przy takich zleceniach tafle powinny stać na stojakach w kolejności montażu, a nie w kolejności, w jakiej przyjechały od producenta.

Drugi problem to czas. Konstrukcja wielosegmentowa oznacza kilkanaście podniesień rozłożonych na kilka godzin, przeplatanych pracą ekipy. To jest sytuacja, w której najłatwiej przepalić pieniądze na przestojach maszyny, i najłatwiej temu zapobiec dobrym harmonogramem.

Dach szklany i świetliki nad konstrukcją przesuwną

Coraz częściej duże przeszklenia tarasowe łączą się z zadaszeniem szklanym albo świetlikiem. To zmienia sposób pracy, bo element trafia nie w pionową ścianę, tylko na połać.

Przy montażu na dachu liczy się możliwość opuszczenia tafli pionowo w wyznaczony punkt, bez przeciągania jej po pokryciu. Każde przesunięcie ładunku po połaci to ryzyko uszkodzenia zarówno szkła, jak i pokrycia. Wysięgnik żurawia to umożliwia, bo operator prowadzi element na widoku i opuszcza go w jedno miejsce.

Przy takich zleceniach zawsze pytamy o nośność konstrukcji dachu w miejscu, gdzie ekipa będzie pracować, oraz o to, czy jest gdzie zamocować zabezpieczenia dla ludzi. To informacja od kierownika budowy, nie od nas.

Zimą i przy niskich temperaturach

Montaż dużych konstrukcji przesuwnych zimą jest możliwy, ale dwie rzeczy trzeba uwzględnić.

Po pierwsze, chwyt podciśnieniowy wymaga powierzchni czystej i suchej. Szron albo lód na tafli uniemożliwia pewny chwyt i tafle trzeba przetrzeć w miejscach przylegania talerzy. To dodaje czasu i warto to przewidzieć w harmonogramie.

Po drugie, uszczelnienia i pianki montażowe mają swoje temperatury pracy, więc o warunkach dla samego montażu decyduje ekipa i producent stolarki, a nie my. Nasza część kończy się na osadzeniu elementu w otworze.

Przeczytaj także

Masz zlecenie?

Podaj masę najcięższego elementu, wysokość lub kondygnację i odległość od miejsca postoju do miejsca docelowego. Wycena jest bezpłatna, a ładunek objęty ochroną osobno w transporcie i osobno przy podnoszeniu. Zadzwoń +48 600 021 399 albo napisz na biuro@winstall.pl.

Potrzebujesz sprzętu na konkretny termin?

Podaj masę najcięższego elementu, wysokość lub kondygnację i odległość od miejsca postoju do miejsca docelowego. Wycena jest bezpłatna.