
Do 625 kilogramów. Duże tafle i elementy elewacji, które trzeba wprowadzić w otwór bez dotykania ościeżnicy.
Glassworker GW625 to urządzenie zaprojektowane do podnoszenia, transportu i ustawiania dużych płyt szklanych. Różnica wobec zwykłego zawiesia polega na tym, że taflą można sterować w trzech osiach już po jej podniesieniu — a to decyduje o tym, czy szyba wejdzie w otwór za pierwszym razem.
| Udźwig | 625 kg |
| Zastosowanie | szyby, elementy elewacji |

Najczęściej pracujemy przy przeszkleniach narożnych, taflach stałych w konstrukcjach aluminiowych i elementach elewacji wentylowanej. Przy tafli o masie kilkuset kilogramów ustawienie ręczne jest nie tylko wolniejsze — jest po prostu niebezpieczne.
| Formaty | wielkoformatowe tafle |
| Konstrukcje | aluminium, drewno, stal |

Najważniejszy wymiar tej maszyny to nie udźwig, tylko szerokość. Glassworker GW 625-2 ma 830 mm szerokości, a standardowe drzwi wewnętrzne mają w świetle 800 albo 900 mm. W praktyce oznacza to, że manipulator wjeżdża do mieszkania, do lokalu usługowego albo do wnętrza budynku tą samą drogą, którą wchodzi ekipa montażowa.
To przesądza o całej klasie zleceń. Witryna sklepowa wymieniana od środka, przeszklenie wewnętrzne w biurze, szklana ścianka działowa, drzwi całoszklane, lustro wielkoformatowe. Wszędzie tam nie da się podjechać żurawiem, a tafla i tak waży za dużo, żeby prowadzić ją rękami.
Udźwig wynosi 625 kg, a producent podaje, że konstrukcja przyssawek i podnośnika ma 40% zapasu projektowego ponad tę wartość. Przy szkle to nie jest liczba na papierze. Utrata przyczepności pod obciążeniem oznacza spadającą taflę, więc margines jest tu istotniejszy niż przy zwykłym haku.
Ładunek trzyma sześć talerzy przyssawkowych o średnicy 350 mm. Talerze są bezsilikonowe, co ma konkretny skutek: nie zostawiają odcisków na powierzchni szkła. Przy szybach powlekanych, niskoemisyjnych albo lustrach ślad po przyssawce potrafi być widoczny pod światło i nie zawsze schodzi.
Maszyna obraca i wychyla ładunek hydraulicznie, więc taflę przywiezioną poziomo można postawić pionowo bez dotykania jej rękami. Ma własny napęd jazdy 3 kW i sterowanie pilotem z wyświetlaczem, a więc operator prowadzi ją idąc obok, patrząc na krawędź szyby, a nie zza maszyny.
Montaż pionowy jest możliwy do 3,60 m, a montaż nad głową do 4,20 m. Do tego dochodzi wysuw: 610 mm w wersji manualnej plus wysuw hydrauliczny, co pozwala sięgnąć w głąb otworu, zamiast dostawiać taflę na styk i poprawiać ręcznie.
Masa własna to około 1035 do 1095 kg, w zależności od konfiguracji, i to jest liczba, o którą pytamy przed każdym zleceniem w budynku. Ponad tonę sprzętu plus szyba to obciążenie, którego nie stawia się na stropie bez zastanowienia, zwłaszcza na wyższych kondygnacjach, w starym budownictwie albo na świeżym wylewce.
Potrzebujemy też twardego, równego podłoża na trasie przejazdu i informacji o progach oraz stopniach. Manipulator jest na kołach, nie na gąsienicach, więc schody są granicą, której nie pokona. Jeżeli droga do miejsca montażu prowadzi przez stopnie, mówimy o tym od razu i szukamy innego rozwiązania, zwykle podania tafli przez otwór okienny od zewnątrz.
Pracujemy na całym Pomorzu, a każde miasto ma własne zasady zajęcia pasa drogowego i własne utrudnienia.
Podaj lokalizację, masę i wysokość podnoszenia — oddzwonimy z doborem sprzętu i terminem.