
W Sopocie prawie każde zlecenie oznacza pracę w zabudowie chronionej konserwatorsko albo na wąskiej uliczce między willami.
Zabytkowa zabudowa oznacza dwie rzeczy: ograniczony dojazd i szczególną ostrożność przy manewrze nad istniejącą elewacją. Pracujemy tu najczęściej mini żurawiem, ustawionym na płytach jezdnych, żeby nie uszkodzić nawierzchni.
Działki na wzniesieniu, strome podjazdy i ograniczone miejsce na podpory. Przy takich zleceniach zdjęcie dojazdu przed wyceną jest nie uprzejmością, tylko warunkiem sensownej wyceny.
Latem część ulic w centrum ma ograniczenia w ruchu i postoju. Terminy montażu planujemy wtedy na wczesne godziny poranne.
Sopot ma niewielką powierzchnię i zabudowę, która nie była projektowana pod ciężki sprzęt. Willowe uliczki Górnego Sopotu, wąskie dojazdy między posesjami, wysokie żywopłoty i stare drzewa przy krawężniku sprawiają, że o powodzeniu zlecenia decyduje nie udźwig, tylko to, czy w ogóle da się rozstawić podpory.
Dlatego w Sopocie zaczynamy od oględzin, nie od kalendarza. Sprawdzamy szerokość dojazdu, miejsce na podpory, wysokość gałęzi nad drogą i linie napowietrzne. Dopiero potem ustalamy, czy wjeżdża HDS o zasięgu 16 metrów, czy lepszy będzie mini żuraw gąsienicowy, który przejdzie przez bramę i furtkę tam, gdzie samochód nie wjedzie.
Drugą rzeczą jest sezon. Sopot latem żyje turystyką, ruch w okolicy Monte Cassino i nadmorskiego pasa rośnie wielokrotnie, a każde zajęcie jezdni robi się bardziej kłopotliwe dla wszystkich. Jeżeli termin montażu jest elastyczny, w Sopocie warto celować poza lipiec i sierpień. Jeżeli nie jest, planujemy pracę na wczesny ranek, kiedy ulice są jeszcze puste.
Zajęciem pasa drogowego zajmuje się Zarząd Dróg i Zieleni w Sopocie przy Alei Niepodległości 930, czynny od poniedziałku do piątku w godzinach 7:00 do 15:00. Sopot jest uzdrowiskiem, więc poza samym zajęciem pasa część terenu podlega dodatkowym ograniczeniom, a przy budynkach objętych ochroną konserwatorską dochodzi uzgodnienie z konserwatorem.
Wniosek przygotowujemy my. Klient nie musi wiedzieć, czy ulica pod jego domem jest gminna czy powiatowa, bo to sprawdzamy przed złożeniem dokumentów.
Sporo sopockich willi ma dachy o stromym spadku i lukarny, a przy wymianie okien połaciowych albo przy pracach dekarskich liczy się nie tyle udźwig, co możliwość podania materiału dokładnie w jedno miejsce, bez przeciągania go po pokryciu. Przy dachówce ceramicznej albo łupku każde przesunięcie ładunku po połaci to ryzyko pękniętych elementów.
Wysięgnik pozwala opuścić paletę pionowo w wyznaczony punkt, a operator widzi cel przez cały czas ruchu. To jest różnica między materiałem położonym a materiałem wrzuconym. Przy starszych budynkach w Sopocie ma to dodatkowe znaczenie, bo koszt uszkodzonego, nietypowego pokrycia bywa wyższy niż koszt całego dnia pracy żurawia.
Baza stoi w Rekowie Górnym w gminie Puck, więc pracujemy na całym Pomorzu. Każde miasto ma własne zasady zajęcia pasa drogowego i własne utrudnienia, dlatego opisaliśmy je osobno.
Nie ma Twojej miejscowości na liście? Napisz do nas, obsługujemy także mniejsze miejscowości w promieniu dojazdu.
Podaj masę, wysokość i lokalizację — oddzwonimy z doborem sprzętu i terminem.